7. Bezrobocie

weekendowe-ciekawostki52

Przyjrzyjmy się pewnej celowo realizowanej zbrodni, zbrodni rządzącego reżimu IIIRP na rządzonych – tak chodzi o BEZROBOCIE, a co zatem idzie i o ludzką biedę, jakże często prowadzącą do samobójstw.

 

Wyjaśnijmy sobie już na wstępie kwestię zasadniczą. Jeżeli ktokolwiek wyraża pogląd, że bezrobotny jest z zasady sam sobie winien braku pracy (więc i braku dochodów) poprzez nieumiejętność jej znalezienia lub jej zorganizowania, czy przez nie przyjęcie jakiegokolwiek zajęcia za wynagrodzenie uwłaczające ludzkiej godności, że państwo – społeczeństwo (czyli konsumenci i producenci) nie ma obowiązku wypłacania zasiłków bezrobotnym (przez zwiększenie opodatkowania pracujących), nie koniecznie musi być idiotą, choć byłoby to ludzkie usprawiedliwienie. Nie powinien jednak myśleć o sobie, jako o katoliku, czy chrześcijaninie, a ateista nie powinien używać w stosunku do siebie określenia: humanista.

Jednocześnie powszechne żydowskie media, opłacane przez żydowską finansjerę autorytety oraz część zindoktrynowanej przez nie opinii publicznej, którzy powyższe stanowisko określą jako chorobliwą przypadłość niepoprawnego związkowca, czy nawet komunisty, winni wiedzieć, że zasiłki dla bezrobotnych mają istotny sens ekonomiczny. Pozwalają one producentowi sprzedać wytworzoną produkcję, ba, nawet ją zwiększyć. Zmniejszają wydatki państwa na walkę ze społecznymi patologiami, np. ze wzrostem przestępczości, narkomanii, alkoholizmu, chorób społecznych, itd., itp. Bezpośrednią przyczyną tych patologii jest właśnie bieda, a więc bezrobocie, ale także zaniżanie wynagrodzeń.

 

PKB (w przeliczeniu na mieszkańca) w Polsce wynosi ok. 60% średniego PKB w UE. Jednak przeciętny poziom wynagrodzeń w Polsce jest od 3 – 6 razy niższy niż przeciętny w państwach UE. Zasiłki (dla bezrobotnych oraz świadczenia emerytalne) w Polsce są 10 i więcej razy niższe niż średnio w UE. Podkreślam: PKB w Polsce to 60% PKB UE!

 

Z powyższym, oskarżycielsko dla rządzących Polską, współbrzmi informacja dyrekcji f-ki FIAT z końca 2009 r., że jej zakłady w Polsce do wytworzenia takiej samej ilości aut, jak zakłady we Włoszech, zatrudniają dwukrotnie mniej pracowników. Polscy pracownicy FIAT-a zarabiają także kilkakrotnie mniej niż pracownicy włoscy!

 

Oczywiście samo tylko wypłacanie zasiłków bezrobotnym nie zlikwiduje bezrobocia i nie rozwiąże problemów społeczno-gospodarczych kraju. Potrzebna jest aktywna polityka rządu kreująca rozwój gospodarczy (kreacja rozwoju gospodarczego nie jest tożsama z tworzeniem przez rząd miejsc pracy). Żeby jednak rząd mógł kreować taką politykę musi mieć najpierw możliwość realizowania polityki pieniężnej, musi posiadać prawo emisji pieniądza i kredytu. Dziś takiego prawa nie posiada żaden rząd zachodniego świata, w tym także i Polski. Prawo to przysługuje natomiast prywatnym lichwiarzom. Póki tej podstawowej przeszkody nie usuniemy, nie zlikwidujemy ani kryzysu, ani tym bardziej bezrobocia. Rozwiązania liberalnego świata, w tym UE, zmierzają w kierunku likwidacji bezrobocia przez likwidację bezrobotnych przy pomocy aborcji i eutanazji, o której będą decydować władcy oczipowanej podatkowej trzody.

 

Wszelkie inspirowane judaizmem ideologie, socjalizmu, komunizmu (utrzymujących wynagrodzenie na poziomie kosztów odnowy biologicznej), liberalnego kapitalizmu (bezrobocie jest jego stałą „konieczną i pożądaną” cechą – tak uważa wielu) powinny zostać zdelegalizowane, ponieważ są antyludzkie i antyspołeczne, degenerują cywilizację Zachodu.

Pewien znany ekonomista z tytułem profesora wyższej uczelni, były minister rządu RP – chyba wariat? – wydał ostatnio książkę, w której przeklina neoliberalny kapitalizm jako przyczynę obecnego kryzysu, a jako lekarstwo – remedium na całe zło, proponuje powrót do uczciwego – uwaga – liberalnego kapitalizmu. Opowiadał o tym młodzieży w publicznej TV – śmieszno, smutno i straszno zarazem.

 

Jeżeli wojna – produkcja wojenna (urządzenia do zabijania ludzi) nakręca gospodarczą koniunkturę, choć produkcja wojenna z racjonalnego, ekonomicznego i moralnego punktu widzenia jest całkowicie bezsensowna i bezużyteczna to, dlaczego brak jest ciągle środków finansowych na wojnę z bezrobociem, na likwidację głodu, nędzy, wreszcie na rozwój?

Każdy rząd, który nie podejmuje realnych działań politycznych – a są one całkowicie i zawsze możliwe – zmierzających do likwidacji bezrobocia, do rozwoju gospodarczego, do rozwoju wszystkich sfer związanych z życiem społeczeństwa i funkcjonowaniem państwa – państwa narodowego, jest rządem amoralnym i przestępczym. Taki rząd i tzw. elity polityczne, z których wywodzi się władza muszą zostać zlikwidowane, czy to na drodze politycznych wyborów, czy w każdy inny możliwy sposób.

 

Jan Paweł II, ulubieniec reżimu IIIŻydo-RP i powszechnych żydowskich mediów, wygłosił kiedyś słuszną myśl, że: „ W konflikcie między władzą a ludem, racja leży zawsze po stronie ludu.”. Nigdy nie dowiemy się, dlaczego tę myśl wygłosił w czasie, gdy Polska była członkiem obozu socjalistycznego – coraz mniej żydowskiego, ale zmierzającego jednak w kierunku narodowym, a nigdy jej nie powtórzył, gdy znaleźliśmy się w żydowskim, antynarodowym obozie UE. Do wejścia do UE JPII gorąco nas zachęcał – dlaczego? Tę tajemnicę zabrał ze sobą do grobu.

 

Nawet w okresie światowego kryzysu lat 1929-33 bezrobocie (największe w Niemczech ok. 24%) w Polsce było niższe niż obecnie. Na podstawie wykładu dr J. Kowalskiego z Wyższej Szkoły Społeczno Ekonomicznej stopa bezrobocia oscyluje od 6%-65% zależnie od regionu kraju. Można przyjąć, że przeciętne bezrobocie w Polsce (z uwzględnieniem bezrobotnych rolników, których nie obejmują dane rządowe) przekracza 30% i rośnie. Inne dane (GUS) pokazują, że na 23 mln osób w wieku produkcyjnym 52% nie ma stałego zajęcia.

Obecny – kolejny – światowy kryzys finansowo-gospodarczy jest nieporównanie poważniejszy od tego z lat 1929-33 i nie wiadomo, jak długo potrwa. Liberalny, czy dzisiejszy neoliberalny kapitalizm, czy kapitalizm w ogóle, wyczerpały już możliwości samonaprawy. Bajki o cykliczności koniunktury (raz w górę, raz w dół) w kapitalizmie opowiadane dla uspokojenia i oszukania społeczeństw przez tzw. polityków oraz media na usługach lichwiarzy nie zaczarują brutalnej rzeczywistości. Koszty kryzysu w postaci rosnącego bezrobocia i pogłębiającej się nędzy poniosą nie jego twórcy tylko jak zawsze zwykli ludzie.

 

Utrzymywanie bezrobocia i biedy jest nie tylko ekonomicznym marnotrawstwem zasobów, ale także zbrodnią w sensie moralnym.

 

Tak to marnotrawstwo przedstawia Prawo Okuna (Artur Okun, ekonomista, USA):

 

                                          Luka (strata) PKB = (Ur – Un) x 2,5%

 

gdzie: Ur – bezrobocie rzeczywiste, Un – bezrobocie naturalne (występuje zawsze, są to np. zmieniający pracę, a więc przez jakiś czas bezrobotni), Ur i Un wyraża się w [%], 2,5% – to współczynnik zamienności luki dochodowej i bezrobocia

 

Jak łatwo policzyć, w Polsce przy Ur = 20% (tyle podawał GUS), Un = ok. 1,5% strata PKB wynosi w danym roku 46,25%. Ta liczba może przerażać tym bardziej, że jest ona rezultatem świadomej działalności rządzących naszym krajem.

 

    Priorytet polityki gospodarczej państwa to szeroko rozumiany rozwój kraju w każdej dziedzinie ludzkiej działalności, a więc likwidacja bezrobocia przez zwiększenie popytu w gospodarce. Cel antyinflacyjny – sztucznie generowany przez propagatorów lichwiarskiej polityki pieniężnej – musi zejść na dalszy plan, jako mało istotny (likwidując lichwę likwidujemy inflację) w stosunku do wzrostu gospodarczego (Przyp. 1).

 

Tylko państwo może zagwarantować i skutecznie realizować politykę tworzenia nowych miejsc pracy, bo tylko rząd może prowadzić politykę rozwoju gospodarczego kraju.

 

Obecna polityka rządzących RP przyjęła kierunek zdecydowanie odwrotny. Bezrobocie, nawet tak duże jak w Polsce, można zlikwidować i to w ciągu kilku lat, a już na pewno możemy zrobić to szybciej niż Niemcy, czy Francuzi u siebie. Mamy ogromne społeczne potrzeby rynkowe (Zachód ich nie ma, jest w zasadzie nasycony, bogaty, a społeczeństwa dość bierne i mało mobilne), które są sztucznie hamowane konstytucyjnym zapisem o ograniczeniu podaży pieniądza przez NBP i drenażem środków finansowych przez obce banki, obcy kapitał spekulacyjny oraz przez emisję obligacji skarbowych.

W Niemczech w latach 30-tych XX wieku (a w USA i Wlk. Brytanii w latach 40-tych) zlikwidowano 24% bezrobocie w ciągu czterech lat przez rozwijanie głównie produkcji zbrojeniowej, a ona przecież nie służy do dalszej produkcji zwiększającej dochód narodowy. Można powiedzieć, że była to produkcja w znakomitej większości nikomu nie potrzebnych urządzeń. Wynika stąd ważny i być może zaskakujący dla wielu wniosek, że do uruchomienia koniunktury w gospodarce można wykorzystać jakąś gałąź gospodarki lub nawet jej część produkującą nikomu nie potrzebne produkty! Chodzi o danie gospodarce impulsu popytowego i o właściwe wykorzystanie instrumentów polityki pieniężnej (możliwe jedynie przy zachowaniu własnej waluty oraz gospodarczej suwerenności politycznych władz państwa).

 

W Polsce jednym z kół zamachowych gospodarki może być np. budownictwo mieszkaniowe obok rolnictwa, geotermii, budowy dróg, rozwoju i unowocześniania kolejnictwa, odbudowy utraconego przemysłu itd. Potrzebne są tylko środki finansowe. Prywatnych nie mamy. Dlatego powinniśmy, po odtworzeniu polskiego państwowego systemu bankowego zastosować państwowy kredyt inwestycyjny, jako mechanizm pro popytowy, a także wykorzystać częściowo rezerwę walutową NBP (zakup niezbędnych urządzeń i technologii) oraz środki publiczne – protesty UE należy w tym miejscu, delikatnie mówiąc, zlekceważyć. Nikt nigdy nie może mieć prawa do narzucania nam warunków rozwoju gospodarczego, chyba, że dokona militarnego podboju naszej Ojczyzny.

 

Ekonomiści wiedzą, a przynajmniej powinni, że pieniądze wytwarza się tak samo jak każdy inny produkt. Chodzi tylko o to, żeby odpowiedniej ilości dóbr i produktów na rynku odpowiadała zawsze równoważna ilość środków wymiany (pieniędzy), za które te dobra i produkty kupimy. Im więcej, lub mniej, dóbr i produktów, tym samym więcej, lub mniej, pieniędzy w obiegu – i oto prawie cała tajemnica. Zachwianie tej równowagi rodzi kryzysy gospodarcze – vide dzisiejszy kryzys. Oczywiście kontrola obiegu pieniądza w gospodarce 38 milionowego państwa jest procesem żmudnych, długich obliczeń, nie przedstawia jednak trudności, co do metody i sposobów liczenia. To, co utrudnia kontrolę obiegu pieniądza, to przede wszystkim podporządkowanie polityki pieniężnej kraju światowej żydowskiej finansjerze, co skutkuje bankową lichwą, która wpływa na proces kształtowania bezzasadnie wysokich cen oraz kreacją przez banki tzw. pieniądza bezgotówkowego.

 

Narodowe władze państwa będą zmuszone zagwarantować bezrobotnym Polakom godziwe zasiłki oraz godziwe emerytury – także tym z nas, którzy nie osiągnęli wymaganego stażu pracy, ponieważ miejsca pracy zostały zlikwidowane w wyniku kolonialnej polityki Zachodu (czyli światowej żydowskiej finansjery) wobec Polski.

Należy uznać za działania przestępcze prace reżimowych władz IIIRP zmierzające do wprowadzenia w Polsce kilkuset złotowych tzw. państwowych emerytur oraz o podobnej wielkości emerytur hipotecznych wypłacanych przez banki pod zastaw domu lub mieszkania!

 

Wymaga przemyślenia i odpowiedniego wykorzystania gromadzenie składek emerytalnych polskich pracowników w zagranicznych funduszach emerytalnych (tzw. OFE) do tworzenia nowych miejsc pracy. Część tych składek, jako forma opłaty i zysku dla obcych funduszy opuszcza nasz kraj – czyż jesteśmy aż tak bogaci, że pozwalamy zagranicy zarabiać na polskich pracownikach i emerytach? Czy te fundusze emerytalne są nam do czegoś więcej potrzebne? Konieczna wydaje się likwidacja tych funduszy, a już na pewno natychmiastowa likwidacja obowiązku przekazywania im przez ZUS części składek emerytalnych.

 

Należy przeprowadzić reformę ZUS ograniczającą koszty jego funkcjonowania, choć i tak są niższe niż OFE (!) oraz zmniejszyć wielkość składki emerytalnej przez stopniowe, ale systematyczne zwiększanie wynagrodzeń (a nie przez zmniejszanie części tej składki opłacanej przez pracodawcę), umożliwiając ZUS-owi i jednocześnie obligując go do inwestowania części składek w polską (wyłącznie w polską) gospodarkę (np. w przedsięwzięcia proeksportowe). Trzeba natomiast ustawowo zakazać inwestowania składek emerytalnych w wykup obligacji (czynią tak niestety zagraniczne fundusze emerytalne), ponieważ tego typu inwestycje nie powodują przyrostu dochodu narodowego, a dodatkowo obciążają podatników wypłatą gwarantowanego oprocentowania obligacji.

Za wszelką cenę (oczywiście za koszt zasiłków dla bezrobotnych, a jest on też ceną rozwoju, nie tylko kosztem świadczenia socjalnego – a o rozwój nam chodzi) trzeba hamować wyjazdy ludzi młodych (zresztą wszystkich) w poszukiwaniu pracy u obcych. Polski nie stać na bezsensowne marnowanie kapitału ludzkiego – to nasze bogactwo, najważniejszy obok ziemi czynnik tworzący dochód narodowy, a kapitał finansowy, choć ważny i potrzebny, jest czynnikiem wtórnym wynikającym z relacji dwóch pierwszych czynników.

 

Istotną rolę zmniejszającą bezrobocie i również skutki tego zjawiska, mogą odegrać związki zawodowe. Są one właściwym regulatorem prawidłowego systemu wynagradzania, który z kolei ma wpływ na popyt w gospodarce, a ten na inwestycje, co łącznie wpływa na rozwój gospodarczy. Silne związki zawodowe nigdy nie przyczyniają się (poprzez nadmierne żądania płacowe) do likwidacji miejsc pracy, bo jest to sprzeczne z interesem ich członków. Przykład to związki zawodowe w USA, RFN, Francji. Oczywiście inaczej twierdzą liberalni oszuści, którym związki zawodowe utrudniają okradanie klas pracujących. Dlatego obowiązkiem narodowego rządu musi być udzielanie pomocy pracownikom w procesie reaktywowania niezależnych, wolnych, związków zawodowych pracowników w Polsce (Przyp. 2).

Interes pracodawcy i pracownika (oraz związku zawodowego) jest tożsamy i winniśmy mieć tego świadomość. To, co niszczy i utrudnia realizację wspólnego celu, to żerująca na cudzej pracy, lichwiarska polityka banków, ich właścicieli oraz namaszczonej przez bankową oligarchię władzy państwowej.

 

Oto propozycje zawodów dla Polaków – zawodów przyszłości !

img_1698

______________________

Przyp. 1 Gdyby nie zbrodnicza lichwa inflacja byłaby znikoma lub żadna, a naukę ekonomii można by opanować w ciągu kilku miesięcy. Warto zwrócić również uwagę na fakt, że każdy konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie skutkował wzrostem cen ropy, co zawsze powodowało skokowy wzrost inflacji prawie we wszystkich państwach, następował wzrost cen, a społeczeństwa biedniały opłacając się w ten sposób lichwiarzom, którzy potrzebują ciągłej dostawy gotówki do prowadzenia nowych, wielkich ,,gier” finansowych.

W wielu podręcznikach do ekonomii można znaleźć zestawienia zależności skoków inflacji od wzrostu cen ropy (w czasie trwania tzw. kryzysów paliwowych), jednak zależności te pozbawione są komentarzy wyjaśniających te zjawiska.

Nowe wydania podręczników do ekonomii nie zawierają już skromnych prób opisu (nawet nie prób wyjaśnienia) zjawisk globalizacji?

 

Przyp. 2 Można dziś w Polsce spotkać zakłady pracy liczące 300 – 500 pracowników, którzy tworzą w tych zakładach po 8 – 10 organizacji związkowych. Taka sytuacja jest chora, a zw. zawodowe niepoważne i bez żadnego znaczenia dla swoich członków. Widać, że wrogowie Polski dzielą nas na wszelkie możliwe sposoby, dotarli nawet do małych firm.

 

Dariusz Kosiur

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s